Ten zły
Zdjęcie: Opracowanie własne, zakaz kopiowania |
Odchodzę bo...
bo odejść chcę.
Znikam...
by móc w końcu być.
Wybaczcie mi...
gdyż w tym wszystkim rozpływam się.
Mój inny świat...
choć przeraża mnie, wolny staje się.
Odnalazłem się...
choć w nim pogubiłem się.
I tak codziennie sobie trwam...
choć uśmiech na twarzy już zgasł.
Przeskoczyć mur...
czy odwagę mam?
Ja jestem "ja".
Rozrywam się, by choć kawałek swego świata mieć.
Szukam ramion, by podeprzeć się...
one uginają pode mną się.
Rzucony na morską toń,
porwany przez sztorm własnych złych dni.
Dryfuje jak nic,
a jestem kimś.
Trochę to dołujące, i niezbyt podobne do ciebie???
OdpowiedzUsuńOskar z początku się przestraszyłem, gdy usłyszałam glos tej duszy, która z daleka woła. Nigdzie nie odchodź skocz przez mur i podnieś się idź dalej...
OdpowiedzUsuńPs. Po każdej nocy jest nowy dzień, który
zawsze przyniesie coś innego.
Pozdrawiam :))
Podnieś się i żyj! Choć mrok otacza Cię, życie to nie tylko ciemność. Oczyść umysł z smutku poprzez medytacje albo jeden dzień z osobami którym możesz się wyżalić. Nawet jeśli takich nie masz, nie spędzają go sam, bo samotność w takim czasie nie będzie dobra.
OdpowiedzUsuńWitaj.
Usuńto był cięzki okres pod wieloma względami.
Naszczescie mam to juz za sobą.
Dzięki za rady. Tak własnie robiłem, spacery, świerze powietrze. Romzowy z przyjaciółmi czy samemu ze sobą.
:) pozdrawiam.
*nie spędzaj
OdpowiedzUsuń