Odpowiedzi
![]() |
| Zdjęcie: Opracowanie własne, zakaz kopiowania |
"Może taka była (...) miłość, jakby niezgodna z tym świata"
(W. Myśliwski "Traktat o łuskaniu fasoli")
Kilka dni po wymianie wiadomości z Marvinem i Simonem, spotkałem się z tym drugim w naszej ulubionej kawiarni. Mieliśmy porozmawiać o tej całej sprawie.
Nie było mi łatwo o tym mówić, gdyż wszystko co tyczyło się Marvina zamknąłem gdzieś głęboko w sobie. Teraz kolejny raz musiałem to rozgrzebać by przedstawić sytuacje przyjacielowi.
Cały się trzęsłem, Simon to spostrzegł. Chociaż w kawiarni nie było zimno zaproponował mi swoja kurtkę. Nie wziąłem, miałem swoją, ale to nie z powodu zimną mną trzęsło, tylko z emocji.
Oskar- Byłem z Marvinem pół roku, chodziliśmy za ręce po centrum miasta. Planowaliśmy w pewien sposób naszą wspólną przyszłość. Rozmawialiśmy o tym jak zakończyć nasze związki. Tak, chcieliśmy być ze sobą.
Simon- Nie wiedziałem, że to aż tak między wami było.
Oskar- Nie wiedziałeś, bo nie chciałem abyś to wiedział. Nie lubię o tym mówić. Nie będzie ci dziwnie, gdy kiedyś we trójkę się spotkamy, i będziemy mieli tą świadomość, że między nami coś było, co jest do tej pory tak naprawdę nie skończone ?
Simon- Cały czas uważam, że byłoby to nie w porządku wobec nas. Zależy mi na Marvinie. Zapytałem Marvina czy coś jeszcze do Ciebie czuje. Odpowiedział, że nie. Więc nie było by mi głupio.
Kłamał, pomyślałem sobie, biorąc pod uwagę, że Marvin dwa dni wcześniej między tymi wiadomościami, wyznał, że mnie kocha. Nie powiedziałem o tym przyjacielowi, przemilczałem fakt.
Wspomniałem tylko, że znam uczucia Marvina do mnie, Simon wtedy ponownie wspomniał o rozmowie z Marvinem na ten temat, więc nie mówiłem już nic więcej. Simon chciał wierzyć Marvinowi. Tej insynuacji prawdy. Może dlatego, że była mu wygodniejsza ?
Ostatecznie temat zamknęliśmy tym, że o Marvinie dla dobra naszej przyjaźni nie rozmawiamy. Zresztą my zawsze mamy o czym rozmawiać.
Wiedziałem, że chłopacy się spotkają, a mi przestało to przeszkadzać. Oswoiłem się z Tą myślą.
Mam Biga i to z nim chcę być,a przede wszystkim po wielokrotnym rozmyślaniu zdałem sobie sprawę, że nie czuję nic do Marvina.
Uświadomiłem sobie, że moją reakcja była jakby reakcją na wspomnienia.
Marvin dał mi swego czasu to, czego potrzebowałem. Bliskość, szaleństwo, drugą młodość. Zauroczył mnie tym. To mnie w nas pociągało, ale to chyba tyle. A jeśli wtedy faktycznie coś do niego czułem, to zwyczajnie na przestrzeni tego roku już przestałem. Uczucie ulotniło się.
Moim zadaniem było przejście do dnia codziennego z tą sprawą i pozwolić przyjacielowi na ten układ.
Kto wie, może to ich przeznaczenie ?
Chociaż po doświadczeniach i problemach jakie przez cały okres miałem z Marvinem odebrałem to jako grę. Kolejną próbę wzbudzenia we mnie zazdrości.
W dniu moich urodzin dostałem wiadomość od mojego ex kochanka. Najpierw złożył mi życzenia, a następnie przeprosił za swoje egoistyczne zachowanie. Podkreślając, że nie miał prawa tak mnie potraktować w tej sytuacji, oraz wyznał po raz kolejny, że był ślepy z miłości do mnie, chciał mnie mieć. Byłem i będę zawsze jego wielką miłością, dodał na końcu.
Odpisałem mu tylko jednym zdaniem, że nie jestem zły. Nie chciałem wgłębiać się w rozmowę, dla dobra sytuacji. Dla dobra przyjaciela.
Zdałem sobie sprawę, że chłopak może faktycznie chcieć odnaleźć swoją nową drogę w życiu.
Nie byłem zły, nie umiem się gniewać. Nie złoszczę się na ludzi. Ludzie mnie tylko rozczarowują, a tego już się nie da naprawić.
Im bardziej oni zbliżali się do siebie, tym ja z Simon się oddalaliśmy. Nie chciałem. Byłem taki jak zawsze, mój przyjaciel niestety nie. Pojawiły się kłamstwa, a jeśli przyjaźń ma być szczera to na kłamstwa nie ma miejsca. Cóż zrobić w takiej sytuacji?
Czekam, i przyglądam się, jeśli chce się oddalić, niech idzie.
Nasze życie to nie prosta droga, tylko ciąg krętych dróg, przy których musimy podejmować decyzję, za którymi idą konsekwencję.
Po roku od rozstania z Marvinem wciąż odczuwam tego efekty.
Świadomie lub nie, Marvin odsuwa ode mnie przyjaciela. Świadomie lub nie Simon idzie tą drogą.
***






